poniedziałek, 19 lipca 2010

Co się dzieje z Bydle radzi?

Bydle jest leniwe i nie chce mu się pisać. Ale ogarnęło trochę pytań i odpowiedzi.


Pytajnik: Dlaczego nie ma Bydle radzi na Fejsbuku?

Bydle radzi: Aplikacja bez woli Bydlęcia zniknęła z Fejsbuka. Developerzy Fejsbuka udoskonalali aplikacje, Bydle tego nie ogarnęło i w wyniku nieogarnięcia Fanpage aplikacji z ponad 13.000 fanów (czy też lajków) zniknął. Pozostał tylko ślad w pamięci Gugla.

P: I co teraz? Nie będzie już Bydle radzi?!

Br: Spokojnie. Bydle działa, radzi i ma się dobrze. Brakuje tylko fanów.

P: Ok. No to może wreszcie się dowiemy kto pisze teksty na Bydle radzi?

Br: Nie ma sprawy. Teksty na Bydle radzi pisze Wielkie Bydle.

P: Jak powstają Twoje teksty?

Br: Hehe. Zawsze się zastanawiałem co powiem, gdy mnie ktoś tak spyta. Innym razem. Sorry.

P: No to tradycyjnie jakaś porada na koniec :)

Br: Nie bierz ze mnie przykładu. Bez kitu.

11 komentarzy:

  1. Bez kitu Wielie Bydle rośnij w siłę niech moc z koryta przybywa!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeeej blog!
    może teraz bydle obdaruje nas swoją mądrością w postaci dłuższych wywodów a nie tylko krótkich haseł :>
    ja tam się jaram.

    OdpowiedzUsuń
  3. dłuższe wywody i krótsze wzwody!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam, że bydle umie pierdolić XD

    OdpowiedzUsuń
  5. bez kitu to szyby wypadają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanko czemu nie widzę na swoim profilu aplikacji Bydle radzi z której korzystam, wybieram tekst i nie wyświetla mi się on na moim profilu a inni go widzą, podobnie jest z aplikacją u znajomych korzystaja inni widza a ja nie widze. Nie mam włączonej zadnej blokady.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziel się z innymi. Nigdy nie wiesz, kiedy tobie zabraknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy się dzielisz to wiesz kiedy zabraknie.

      Usuń
  8. jak powstają moje teksty jeśli ktoś mnie spyta przykurwię z laćka i poprawię z kopyta!

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogie Bydle, po 7 latach znów chciałem się poradzić. Jednak z tego co widzę aplikacja nie działa. Czy to naprawdę już koniec?...

    OdpowiedzUsuń